Zauważyłem, że ostatnimi czasy częściej wpadają mi w ręce bourbony, zresztą recenzja Wild Turkey 101 jest tego kolejnym dowodem. Tak się zastanawiałem czy to przypadkiem nie efekt grudniowej, zaokiennej pizgawicy i chłodu (ludzie mówią, że te lepiej smakują zimą), ale są przecież 2 stopnie na plusie, więc o jakiej pizgawicy tu mowa. Tak czy siak kilka dni temu trafił do mnie Wild Turkey 101. Bourbon znany i lubiany o którego jakość dba legendarny w świecie alkoholi – Jimmy Russell. Zanim jednak przejdę do konkretów i opowiem Wam o swoich wrażeniach smakowych, kilka podstaw od których powinniśmy zacząć:

Kim jest Jimmy Russell?

James C. Russell lub Jimmy – tak mówią do niego znajomi, jest Master Distillerem (główną osobą odpowiedzialną za destylację) znajdującej się w Lawrenceburgu, w stanie Kentucky destylarni Wild Turkey. Jimmy został zatrudniony w firmie 10 września 1954 roku i pracuję w niej do dziś, co łącznie, przynajmniej w 2019 roku, daje mu 65 lat nieprzerwanej pracy! Ale nie jest to jedyny rekord Jimmy’ego. Jako jedyny może pochwalić się tytułem najdłużej pracującej osoby w branży alkoholowej na całym świecie. W 2001 roku została założona galeria sław „Kentucky Bourbon Hall Of Fame”. Jak się pewnie domyślacie, Jimmy był pierwszą osobą, która się w niej znalazła.

W procesie produkcji jest od samego początku. Bierze udział w selekcji ziaren jak i w etapie starzenia. Jimmy to doskonały przykład twórcy amerykańskiego trunku, który dziś znany jest na całym świecie.

Na oficjalnym kanale Wild Turkey znalazłem 15 minutowy film opowiadający historię tego starszego pana, musicie ją zobaczyć!

Czym jest bourbon?

Nie wiem czy wiecie ale dopiero 4 maja 1964 roku Kongres Stanów Zjednoczonych Ameryki ustanowił Bourbon swoim narodowym trunkiem. Według przyjętego wówczas prawa, aby whiskey mogła zostać nazwana bourbonem, musi spełnić następujące warunki:

  • Musi być robiona na terytorium USA lub na terytoriach zależnych.
  • Zacier zbożowy wykorzystywany do produkcji alkoholu musi zawierać co najmniej 51% kukurydzy.
  • Po destylacji alkohol nie może zawierać więcej niż 160 proof (80% ABV).
  • Musi być wlana do beczki z mocą zredukowaną do max 125 proof (62.5% ABV).
  • Nie może posiadać żadnych dodatków oprócz wody (żadnych dodatków aromatycznych, smakowych czy barwników –w tym karmelu).
  • Musi być starzony w nowych, wypalonych od środka beczkach z dębu.
  • Aby alkohol można było nazwać Straight Bourbon Whiskey, ten musi być starzony minimum 2 lata w nowych, wypalanych od środka beczkach z dębu.

Zobacz także pozostałe recenzje bourbonów i amerykańskiej whiskey


Legenda o Wild Turkey 101

Legenda mówi, że w 1940 roku zarządca destylarni – Thomas McCarthy, zabrał ze sobą na polowanie na dzikie indyki trochę Bourbona z destylarni i poczęstował znajomych. Trunek tak im zasmakował, że poprosili, aby w kolejnym roku zabrał ze sobą więcej tego „bourbona dzikiego indyka”. W ten sposób narodziła się marka jak i sam Wild Turkey 101.


Portfolio alkoholi z destylarni Wild Turkey

Skąd pochodzi ten charakterystyczny smak

Wielokrotnie już spotkałem się ze stwierdzeniem, że jego produkcja to kombinacja sztuki i nauki. Oto kilka ciekawostek które wiem, a którymi chcę się z Wami podzielić:

  • Używana podczas produkcji duża zawartość żyta w recepturach sprawia, że Bourbon jest mniej słodki oraz ma bardziej wyrazisty i pikantny finisz, zwłaszcza jeśli porówna się go z innymi przedstawicielami tego gatunku.
  • Woda, którą pobiera się z rzeki Kentucky jest stosunkowo twarda, krystalicznie czysta i pozbawiona metali ciężkich.
  • Drożdże używane w procesie fermentacji są jedyne w swoim rodzaju, hodowane i używane wyłącznie w destylarni Wild Turkey.
  • Spirytus otrzymywany w procesie podwójnej destylacji ma zawartość alkoholu 62,5%, dzięki czemu jest niezwykle bogatym w aromaty i smak.
  • Leżakuje on w beczkach z białego dębu amerykańskiego, które wypalane są do najwyższego, czwartego stopnia, tzw. alligator char.
  • Tak Wild Turkey 101 jak i dawne Wild Turkey 81, nie leżakuje krócej niż 6 lat w nowych dębowych beczkach.
  • Cały zespół pracujący w destylarnii dd ponad 150 lat tworzymy Wild Turkey tym samym sposobem rok po roku, dzień po dniu, butelka po butelce.

Ile procent ma Wild Turkey 101?

Choć na pierwszy rzut oka, może wydawać się, że zawartość ta wynosi 101%, nie jest to prawda. Numer na butelce – 101, tyczy się tzw. proof. Starej terminologii określającej zawartość alkoholu w cieczy. Używając amerykańska miary możemy powiedzieć, że: 101 proof = 50,5%.

Kraj: USA | Gatunek: Kentucky Straight Bourbon‎ Whiskey | Destylarnia: Wild Turkey | Cena: bourbon od 100 zł

Moje ulubione miejsce do picia bourbonów

Już od dłuższego czasu, najlepszym miejscem do picia tego typu alkoholu, przynajmniej dla mnie, są moje ulubione bary w mieście. To tam spotykamy się ze znajomymi, a nasze rozmowy potrafią trwać godzinami. Nie myślice jednak, że większość swojego wolnego czasu spędzam w barach – nic bardziej mylnego. Jak zapewne każdemu z Was i mnie, zdarza się nalać niewielką ilość bourbona do szklanki i sączyć go w temperaturze pokojowej.


Szukasz dobrego whisky baru?

Zobacz mój subiektywny przewodnik po najciekawszych whisky i koktajl barach na terenie całej Polski.


Jak smakuję najpopularniejszy bourbon z Wild Turkey?

Intensywny, bursztynowy kolor Wild Turkey 101 przypomina mi solidnie odstaną czarną herbatę. Wiecie, taką zrobioną rano, a wypitą wieczorem – nie wiem czy macie podobnie ale ja taką właśnie pijam najczęściej.

W zapachu jest przyjemny, mało alkoholowy (choć czuć jego %), pełen wanilii, przypraw, aromatu rodzynek, daktyli, słodyczy i karmelu. Mieszanka 6-cio, 7-mio i 8-mio letnich bourbonóww oraz jego moc, sprawiają, że bourbon pachnie bardzo wyraźiście.

Po jego spróbowaniu, wyraźnie czułem charakterystyczną dla bourbonów słodycz, korzenne przyprawy, cukier muscovado, wanilię oraz smak olejków ze skórki pomarańczy. Wszystko to przeplatało się z pikantnym finiszem, który dość długo utrzymywał się w ustach i na języku.

Smakuję mi ten bourbon. Jest wyrazisty, intenstywny i dobrze mi się przy nim siedzi. Muszę się Wam przyznać, że 101 przyjemnie uzupełnia mi czytanie książki A. Sapkowskiego – Sezon Burz


Dołącz do mojej grupy na FB

Społeczność, recenzje, ciekawostki i dziesiątki nowinek. Codzienne POGADUCHY O WHISKY.


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments