Old Fashioned już od kilku lat gości na szczycie listy najczęściej zamawianych koktajli na świecie, które przygotowywane są na bazie whisky. Tym samym nie mogłem się oprzeć przed zgłębieniem sekretów tego topowego drinka z whisky w składzie.

Krótka historia koktajlu

Zastanawialiście się kiedyś skąd pochodzi nazwa drinka Old Fashioned? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy cofnąć się aż do XIX wieku, kiedy po raz pierwszy na łamach magazynu „The Balance, and Columbian Repository”, anonimowy czytelnik zapytał o definicję słowa Cocktail. W odpowiedzi redakcja napisała – „Cocktail – jest stymulującym likworem skomponowanym z różnych trunków (np. whisky), wody, cukru i gorzkich substancji, takich jak angostura”.

Tak powstała pierwsza definicja koktajlu i rozpoczęły się jego gorliwe podboje na amerykańskich ziemiach. Z biegiem czasu barmani zaczęli eksperymentować i dodawać do swoich kreacji alkoholowych różnego rodzaju likiery, takie jak znany nam wszystkim z zabójczo niebieskiego koloru Blue Curaçao. Narodził się nowy trend – kolorowych drinków. Te tradycyjne zaś, wierne starej definicji koktajle ukryły się pod nazwą Old Fashioned, czyli “staromodnych” trunków.

Oficjalne drink Old Fashioned narodził się w 1881 roku. Powstał on w klubie dżentelmenów Pendennis Club w Louisville na cześć znanego producenta bourbonu, pułkownika J.E. Peppera.

Zobacz także: Jak pić whisky w 10 krokach – poradnik dla początkujących

Składniki do zrobienia Old Fashioned:

  • 50 ml bourbona lub żytniej whisky,
  • 10 ml syropu cukrowego,
  • Kilka kropli angostury Bitters,
  • Zest ze skórki pomarańczy.

Polacane szkło do koktajlu:

  • Tumbler – szklanka z grubym dnem

Siła dobrych drinków z whisky tkwi w ich prostocie, ale gdy przygotowujemy tak nieskomplikowany koktajl, należy zadbać o każdy, nawet najmniejszy szczegół. W poszukiwaniu wskazówek udałem się do jednej ze szczecińskich restauracji, gdzie Damian – barman z kilkuletnim doświadczeniem, opowiedział mi o Old Fashioned i innych koktajli, które zrobił w swojej karierze.

Old Fashioned w restauracji Karkut

Przepis na Old Fashioned

Zaczynamy od doboru odpowiedniego szkła. Najlepszą opcją jest tumber, czyli niska szeroka szklanka do whisky z grubym dnem. Niezwykle ważne jest schłodzenie szkła poprzez wrzucenie do środka lodu. W Old Fashioned niezwykle ważna jest temperatura wyserwu.

Dzisiejsze bary zaopatrzone są w profesjonalne kostkarki, które produkują i utrzymują lód w temperaturze idealnej do rozwodnienia koktajlu. Dlatego barmani mieszają Old Fashioned w specjalnych szklanicach, aby wszystkie składniki odpowiednio połączyć i schłodzić. Następnie całość przelewają do zmrożonego szkła na dużej kości lodu, która utrzymuje koktajl we właściwej temperaturze, jednocześnie nie rozwadniając go zbyt szybko.
Damian zasugerował mi, że jeżeli chcemy przygotować drinki z whisky w warunkach domowych i używamy w tym celu lodu z zamrażarki, najlepiej jest wymieszać koktajl w szklance, z której będziemy pić. Zmrożony lód ma niższą temperaturę, przez co dłużej się rozpuszcza. Przy zakupie lodu należy zwrócić uwagę na rozmiar kostek – im większe tym lepiej dla naszego Old Fashioned.

Wybraliśmy szklankę i przygotowaliśmy lód. Najwyższy czas wybrać alkohol, który wyląduje w naszym Old Fashioned. Do swojego koktajlu, wybrałem Four Roses Single Barrel. Mimo dość wysokiego woltażu, jest bardzo przyjemny w zapachu, odnajdziemy w nim także dużo suszonych owoców i wanilii. Ogółem Four Roses jest jednym z delikatniejszych bourbonów, który próbowałem. Four Roses Single Barrel kosztuje około 150 zł, ale na początek mogę polecić również Four Roses Yellow Label, który jest ponad o połowę tańszy, bardzo kwiatowy i delikatny, idealny na początek przygody z amerykańską whisky.

Do klasycznego Old Fashioned dodajemy syrop cukrowy, znany także jako simple syrup. W swojej pamięci odtwarzam wszystkie te przeczytane niegdyś artykuły opisujące rozgniatanie kostki cukru z angosturą i wodą gazowaną.

Dlaczego zatem Damian stawia na gotowy syrop cukrowy? Cukier nie rozpuszcza się w alkoholu. Z kolei próba wymieszania go z odrobiną wody gazowanej, w temperaturze pokojowej, najczęściej skutkuje tym, że drobinki cukru są albo niedokładnie rozpuszczone, albo mikstura staje się zbyt rozwodniona. Przewagą syropu cukrowego jest jego powtarzalność i łatwość wykonania. Wskazówki jakie otrzymuje od barmana są niezwykle proste. Wystarczy 100 gram cukru i 70 ml wrzątku wymieszać do rozpuszczenia się. Miksturę odstawiamy do ostygnięcia i voilà – syrop gotowy!

Kolejnym składnikiem jest Angustura, bardzo gorzka nalewka ziołowa z którą warto uważać z uwagi na jej intensywny smak. Maksymalnie 6-7 kropel nie więcej.

Składniki wymieszane, lód dodany, mikstura przelana do szklanki. Czy zostało nam coś jeszcze do przygotowania? Ostatni element – zest ze skórki pomarańczy – niczym wisienka na torcie. Barman radzi, aby zgiąć ją wzdłuż do środka szklanki a następnie przetrzeć szkło, ale nie ranty. Dzięki temu zabiegowi koktajl i nasze ręce będą przyjemnie pachniały cytrusowo, ale pijąc nie będziemy czuli goryczki od olejków eterycznych.

Mój ulubiony drink z whisky jest już gotowy, mogę cieszyć się jego smakiem, który z czasem będzie się zmieniał ze względu na rozwadnianie i ogrzewanie.

Więcej przepisów na dobre koktajle znajdziecie w kategorii drinki z whisky.

Kojtajl z whisky Old Fashioned

Old Fashioned nie muszą być nudne, zrób je po swojemu:

  • Eksperymentuj z alkoholem. Zmień swoją ulubioną whisky na rum, gin, koniak.
  • Wykorzystaj inny bitter’s.
  • Zmień klasyczny syrop cukrowy na kostkę cukru, syrop klonowy, syrop cukrowy z cukru muscovado, syrop z brązowego cukru.

A Wy jakie macie doświadczenia z Old Fashioned? Śmiało dzielcie się swoimi uwagami w komentarzach!

Podobał Ci się artykuł? Obserwuj mój profil na Facebook.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o