Grant’s to bez wątpienia jedna z popularniejszych whisky, znajdziemy ją w barach i sklepach na całym świecie. Jej cena zachęca. Czy jest to jednak whisky do 100 zł, którą warto rozważyć podczas zakupów? Zainspirowany spotkaniem z przedstawicielem marki na jednym z festiwali whisky, postanowiłem spróbować tego produktu w domowych warunkach i ocenić stosunek jakości do ceny.

Grants Whisky podczas Whisky Live Warsaw

Wiliam Grant’s & Sons rozlewają whisky od pięciu pokoleń

Na początku nic nie zapowiadało, że William Grant wraz z nowo tworzoną przez siebie marką whisky, odniesie tak ogromny sukces. Wszystko zaczęło się w 1886 roku, kiedy to W. Grant otworzył w Dufftown destylarnię Glenfiddich. Gorzelnia powstała z wieloletnich oszczędności Williama, a jej serce stanowiły miedziane alembiki, pochodzące z oddalonej o około 15 mil na wschód destylarni Cardhu.

Rąk do pracy w rodzinie Williama Grant nie brakowało – miał on 7 synów i 2 córki i każde z tych dzieci zaangażował do pracy. Pierwszą butelkę whisky wyprodukowano na Boże Narodzenie 1887 roku, jednak dopiero 1898 był rokiem pojawienia się whisky Grant’s na rynku. Po testach smaku postanowiono rozpromować whisky na szerokim rynku zbytu. William Grant zdecydował się na sprzedaż obnośną. Pierwszym sprzedawcą, który pukał od domu do domu i proponował zakup whisky był również członek rodziny Grant’s – zięć Williama. Co ciekawe w pierwszych 180 punktach, do których zapukał, nikt nie był zainteresowany zakupem nowej, nieznanej marki alkoholu. W 181 miejscu udało mu się podpisać umowę dystrybucyjną. 181 punkt był jednocześnie pierwszym, w którym zięć Granta zaproponował klientowi próbkę swojej whisky. Wygrał niepowtarzalny smak. Później degustacje i próbki były już elementem strategii sprzedażowej firmy William Grant’s & Sons.

Dziś na rynku, dla urozmaicenia oferty, znajdziemy dwie odmiany specjalne tej whisky – Ale Cask, które leżakuje w beczkach po piwie Edinburgh Strong Ale oraz Sherry Cask, gdzie whisky dojrzewa w beczkach po Sherry Oloroso. Obecnie już piąte pokolenie potomków Williama Granta zajmuje się produkcją i sprzedażą jednej z popularniejszych whisky mieszanych.

Butelka popularnej whisky mieszanej Grant's

Kraj: Szkocja | Gatunek: Blended whisky | Region: Speyside | Destylarnia: Glenfiddich | Cena: whisky od 100 zł

Jak smakuje whisky Grant’s?

Grant’s Family Reserve nie jest edycją przeznaczoną dla wysublimowanych nosów i smakoszy. To młoda, zapewne nie starsza niż trzy lata whisky mieszana, o dość płaskim smaku. W jej skład z dużym prawdopodobieństwem wchodzą mieszanki z destylarni Glenfiddich i Balvenie.  

Po rozlaniu Family Reserve ma ładny karmelowy kolor, a po przystawieniu nosa do szklanki bądź kieliszka możemy poczuć przyjemne, jednak bardzo popularne w whisky mieszanych aromaty owoców (gruszek i jabłek), toffi i karmelu oraz zbóż.

W smaku ta whisky też wypada całkiem nieźle, jest dość delikatna, a młody alkohol znajdujący się w tej butelce o dziwo nie dominuje.

Jak pić whisky Grant’s?

Grant’s Family Reserve to whisky do mieszania z Coca Colą, Spritem, Schweppes’em. Najlepiej pić ją w koktajlach bądź z lodem. Na stronie marki znalazłem całkiem smaczny koktajli, który chciałem Wam polecić na wszelkiego rodzaju imprezy i spotkania. Poniżej przepis.

Whisky Grants 0,7l z Lidla

Jak zrobić jabłkowy koktajl na bazie Grant’s Whisky?

Potrzebne składniki

  • 40 ml whisky Grant’s Family Reserve
  • 40 ml soku jabłkowego
  • 40 ml Sprite’a
  • plasterek jabłka

Przygotowanie:

Do szklanki typu Old Fashioned wrzućcie kilka kostek lodu, tak, aby w dużej mierze wypełniły szklankę. Następnie uzupełnijcie ją 40ml whisky, dodajcie dobrej jakości sok jabłkowy oraz Sprite. Na końcu wymieszajcie wszystko używając łyżki barmańskiej. Pomiędzy kostki lodu włóżcie jako uzupełnienie plasterek świeżego jabłka. Smacznego!



Kilka słów na koniec

Grant’s Family Reserve na pewno nie spełni wymagań wysublimowanych nosów i smakoszy, czego robić nawet nie musi. To dobra whisky w swoim przedziale cenowym, która w promocji potrafi kosztować 50zł za butelkę 0,7l. Sprawdza się idealnie jako uzupełnienie dobrej imprezy, dodatek do słodkich napojów, bądź baza do domowych koktajli.

Pokaż komentarzeZamknij komentarze

Dodaj komentarz

Oceń:*