Od dłuższego czasu obserwuję jak Grangestone, znany i lubiany single malt z Biedronki, cieszy się coraz większą popularnością. Pytacie mnie o zdanie na jego temat, zastanawiając się przy tym, czy warto sięgnąć po Grangestone. Dzisiejszy artykuł to próba odpowiedzi na postawione przez Was pytania i moje subiektywne spojrzenie na jedną z najbardziej znanych whisky z Biedronki. 

Z tego artykułu dowiecie się: 

Skąd pochodzi Single Malt z Biedronki?

Trudno szukać destylarni Grangestone na mapach Szkocji, gdyż takowa nie istnieje. Marka została stworzona, tak przynajmniej przypuszczam, na potrzeby globalnej dystrybucji dość taniej whisky. Za jej produkcję odpowiada brytyjska spółka Quality Spirits International – rozlewnia alkoholu, która zajmuje się tworzeniem marek własnych takich jak: Creag Isle, Hogs 3 czy Spey River – tę ostatnią możecie znaleźć na rynku amerykańskim i australijskim.

Przeglądając stronę internetową Grangestone, mamy wrażenie kontaktu z profesjonalną i wiarygodną marką, która w portfolio ma kilka rodzajów whisky. Możemy tam także przeczytać, że:

“Grangestone truly is a perfect example of a whisky from the Highland region of Scotland.”

Co moim zdaniem jest delikatnie naciągniętym sloganem.

Whisky Grangestone - single malt z biedronki

Quality Spirits International jest także twórcą znanej, przynajmniej części z Was – Highland Reserve Blended Scotch Whisky – dostępnej w polskiej sieci Lewiatan czy Netto.

Jednak skąd QSI kupuje whisky do stworzenia Grangestone Double Cask? Wystarczyło kilka kliknięć na stronie producenta, aby przenieść się do oficjalnej witryny William Grant & Sons, odpowiedzialnej za produkcję tak znanych whisky single malt jak Glenfiddich, Balvenie, Kininvie, jak również jednej z najpopularniejszych whisky mieszanych – Grant’s.

Domyślacie się już, kto za tym wszystkim stoi?

Dlaczego Grangestone ma tak niską cenę? 

Grangestone jest obecnie najtańszą whisky typu single malt na rynku. Z czego to wynika? Powodów jest pewnie wiele, chociaż najważniejsze, które przychodzą mi do głowy to:

  • Ogromna ilość punktów dystrybucji, jakimi dysponuje Biedronka, daje możliwość zbudowania dużej skali sprzedaży.
  • Duży wolumen zakupowy, daje zapewne dobrą pozycję do negocjacji cen, po których można tę whisky kupić od producenta.

  • Krótki czas leżakowania i (prawdopodobnie) słaba jakość beczek, w których dojrzewa Grangestone ma z pewnością duży wpływ na cenę tej whisky.
Grangestone Single Malt Scotch Whisky

Jak smakuje Grangestone?

Zanim opowiem Wam, jak moim zdaniem smakuje omawiana dzisiaj whisky, zwróćcie uwagę na jej butelkę.

Pękata flaszka z ciemną etykietą, na której występuje sporo miedzianych elementów, jest wykonana z grubego szkła. O szczelność tej whisky dba przyzwoity korek, a nie plastikowa nakrętka. Na samej etykiecie możemy przeczytać, że jest to Highland Single Malt – whisky pochodząca z regionu Highland – o mocy 40% obj. alkoholu. Whisky ta leżakuje w beczkach ze świeżego dębu amerykańskiego aby później, po ponownym przelaniu, finiszować w beczkach po bourbonie. Grangestone Double Cask nie posiada na swojej etykiecie oznaczenia wiekowego, co prawdopodobnie świadczy o tym, że jest to młoda whisky i ma nie więcej niż 3 lata. 


Grangestone scotch whisky

Region: Szkocja | Gatunek: Single Malt | Region: Higlands | Cena: whisky od 100 zł

Całość opakowania, w tym także kartonowa tuba, w której zapakowany jest single malt ma budować wizerunek luksusowego alkoholu w przystępnej cenie. Czy faktycznie tak jest? Czas się przekonać!

Grangestone ma ciemną, wręcz bursztynową barwę. Pamiętajcie jednak, że whisky ta prawdopodobnie barwiona jest karmelem, zatem naturalnego koloru trudno w niej szukać. Przykładając nos do kieliszka, od razu czuję, że jest to typowa whisky słodowa (single malt). W pierwszej kolejności czuję w niej miód, delikatny aromat świeżego drewna, świeże owoce – dla mnie są to głównie jabłka i gruszki. Znajdziecie tu także sporą dawkę alkoholu, który zwłaszcza na początku przytłacza resztę smaków. Było to jednak do przewidzenia w tak młodej i dość prostej w swojej kompozycji whisky. Na języku czuć sporą pikantność, intensywny dębowy smak, delikatną słodycz i alkohol. Zbyt wiele się tu nie dzieje, nie ma też nic, co przykuwa moją uwagę. Posmak tej whisky jest pieprzny i dość alkoholowy – na szczęście krótki i szybko przemijający. 

Czy warto sięgać po tę whisky?

Nie oczekiwałem, że Grangestone będzie whisky, do której będę chciał wracać. Znając siebie pewnie wrócę do niej przy okazji kolejnej recenzji – nie sądze abym zrobił to prędzej. Nie przypuszczałem jednak, że może być to ciekawa alternatywa, zwłaszcza przy jej obecnej cenie, dla droższych blendów np. Chivas Regal czy 12-letni Ballantines.

Jeśli zaczynacie swoją przygodę z whisky i nigdy wcześniej nie próbowaliście tego budżetowego single malt’a – przetestujcie go i dajcie znać w komentarzach poniżej, jakie są Wasze wrażenia. Gdybyście jednak stwierdzili, że smak tej whisky Wam nie leży, śmiało zalejcie ją colą, dorzućcie kilka kostek lodu i pijcie ze smakiem – nie będzie w tym nic złego.


Szukasz dobrego whisky baru?

Zobacz mój subiektywny przewodnik po najciekawszych whisky i koktajl barach na terenie całej Polski.


Udostępnij

Obserwuj mój profil na Facebook.

Jak podobał Ci się ten artykuł?

Kliknij w gwiazdki, żeby ocenić!

Ocena / 5. Ilość ocen

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o