Powiem Wam, że jaram się tym vlogiem.
Nagranie materiału, w którym historia jest na pierwszym miejscu, a otoczenie stanowi jedynie tło, od dawna chodziło mi po głowie. Powiedziałbym, że tym razem się udało, ale sugerowałoby to przypadkowość – a tu nie ma przypadku. Kilka tygodni temu wziąłem ze sobą kumpla, wsiedliśmy w samolot i polecieliśmy do Szkocji. Plan był prosty: zrobić vlog o tym, jak powstają szkockie whisky single malty. A gdzie, jak nie tam, szukać miejsc, które na produkcji whisky zjadły zęby?
Trafiliśmy do niewielkiego miasteczka Aberfeldy, jakieś 1,5 godziny drogi na północ od Edynburga, i tam zrobiliśmy materiał. Przy okazji zahaczyliśmy o St Andrews i zupełnym przypadkiem trafiliśmy na najstarsze pole golfowe na świecie. Tak czy inaczej – jeśli temat Was ciekawi, ten film może być dla Was.
Jeśli chcecie, żebym robił więcej takich treści, pomóżcie mi rozwijać kanał na YouTube. Zostawcie i komentarz pod filmem – bez tego zasięgi szorują po dnie.