|

Jim Beam White Label

Napisałem dziś o pewnej amerykańskiej whiskey, której nie trzeba Wam zapewne przedstawiać. Jim Beam White Label to prawdziwa klasyka w świecie bourbonu. Jest tani - zwłaszcza na promocjach w biedronce, słodki i łatwo “wchodzi” schłodzony bez coli. Moim zdaniem to właśnie te elementy sprawiają, że JB jest tak popularnym i rozpoznawalnym wszędzie bourbonem.

O tym, że jest to klasyk rozpoznawalny na całym świecie świadczy fakt, że bourbon ten można znaleźć prawie wszędzie – w większości pubów, barów (tych lepszych i dla gorszego sortu), stacjach benzynowych i dyskontach. Ta whiskey zdominowała pozostałe marki w swojej klasie do tego stopnia, że na obecnym rynku tanich burbonów trudno znaleźć „zawodnika”, które może jej zagrozić.

Tyle tytułem wstępu. Zanim jednak rozwinę swój dzisiejszy wywód, mam do was pytanie. Kto z Was wie czym jest bourbon Jim Beam?

Czym jest bourbon?

Bourbon to alkohol wyprodukowany i leżakujący jedynie w USA z mieszanki zbóż w której kukurydza stanowi min. 51%, musi być leżakowany w świeżych opalanych wcześniej dębowych beczkach, a zawartość alk. wlewana do beczki nie może być większa niż 62,5% czystego alkoholu.

W przypadku Jim Beam White Label, wygląda to następująco:

  • Bourbon, produkowany i starzony wyłącznie w Stanach zjednoczonych,
  • alkohol wydestylowany w 51% z kukurydzy,
  • whiskey, która nie jest barwiony karmelem jak niektóre “szkockie”,
  • bourbon, leżakujący 4 lata w świeżych dębowych beczkach.

Ciekawie opisali to na oficjalnej stronie Jim Beam:

It can’t say “bourbon” on the label if it’s not distilled and aged in the United States. It can’t be “Kentucky Straight Bourbon” unless it’s distilled and aged in Kentucky for at least 2 years. And it can’t say Jim Beam® unless it’s been made by seven generations of one family.

 

Jim Beam White Label z Colą

Zanim jednak Jim Beam ze swoim alkoholowym arsenałem trafił do Waszych lodówek, szafek i barków, minęło mnóstwo lat…

Początki legendy i Old Tub z beczki

Historia bourbonów z szyldem Jim Beam ma swój początek około 1750 roku, kiedy to niemiecki imigrant Jacob Böhm (po zmianie nazwiska Beam) przybył do stanów i w 1795 roku rozpoczął sprzedaż swoich pierwszych beczek whiskey. Jeszcze wtedy sprzedawana przez niego whiskey nosiła nazwę Old Tub. Dopiero 140 lat później, jakieś dwa lata po skończonej prohibicji w Stanach Zjednoczonych, w 1935 roku na świat przyszedł JB. Dziś Jim Beam White Label to flagowy okręt Jim Beam Destilleries, a jego sprzedaż patrząc po skali dystrybucji jest ogromna. Nie może więc dziwić, że Jim Beam z białą etykietą to bourbon #1 w światowej sprzedaży.

Jim Beam White Label

Kraj: USA | Gatunek: Bourbon | Region: Kentucky | Destylarnia: Jim Beam | Cena: bourbon od 100zł

Prostokątna butelka z białą etykietą 

To chyba najbardziej charakterystyczny element tego szkła. Czarne detale z czerwonymi wstawkami i całkiem sporą czerwoną pieczęcią nadrukowaną na środku etykiety sprawiają, że butelkę Jim Beam trudno pomylić z innym bourbonem.

Jak smakuje Jim Beam?

Ten alkohol w promocji potrafi kosztować 40zł za butelkę 0,7l, nie próbujcie więc doszukiwać się w nim szerokiej palety aromatów i smaków. Jim Beam White Label to tani borubon i tak też smakuje.  Jego zapach jest słodki i alkoholowy, choć można doszukiwać się w nim aromatów wanilii i płatków kukurydzianych – zasługa beczek i alkoholu wytwarzanego z kukurydzy. W smaku mocno wyczuwalna słodycz, karmel, dębina z niewielkim dodatkiem pieprzu na końcu. Posmak tej whiskey nie należy do najdłuższych.

Gdybyście po tym wpisie zaczęli zastanawiać się jak pić bourbon, zobaczcie ten kilkuminutowy film w którym Fred Noe, prawnuk Jim’a Beam’a pokazuje jak to robić. 

Dla mnie Jim Beam White Label to dobry, tani bourbon, który bez kłucia w sercu można zalać Colą, Spritem bądź sokiem i wrzucić tam kilka kostek lodu. To także ciekawa alternatywa dla Johnnie Walker Red Label, który ma w sobie znacznie mniej słodyczy.

Czy po przeczytaniu tego wpisu lubicie Jim Beam trochę bardziej? Pamiętajcie aby podzielić się swoim komentarzami na dole – jestem pewien, że macie sporo doświadczeń z tą whiskey. Możecie też zapisać się na mój newsletter, w którym piszę o o whisky, bourbonach, koktajlach i ciekawostkach. Jednym słowem – wszystkim co w świecie whisky warto poznać.

Ciekawostki i nowości ze świata whisky. Zapisz się!