Pojawienie się wyjątkowo tanich whisky z Lidla spowodowało, że zasypaliście mnie pytaniami na ich temat. To też sprawiło, że dziś biorę na warsztat jedną z najbardziej rozpoznawalnych lidlowych scotch whisky w wersji mieszanej – Queen Margot 8. Zapnijcie pasy!

O Queen Margot 8YO zrobiło się głośno mniej więcej w maju 2020 roku. Wszystko przez wiadomość (fake newsa), jakoby zdobyła pierwsze miejsce w światowym konkursie w kategorii „World’s Best Blended Whisky” w 2019 roku. Tak naprawdę udało jej się jedynie pokonać pierwszy etap konkursu i wygrać podkategorię dla szkockich whisky do 12 bądź mniej lat leżakowanych w beczkach. W podkategorii znalazły się między innymi whisky: Dewars, Hankey Bannister, Lauder’s, Islay Mist czy Label 5.

Internetowa plotka rozchodziła się z prędkością światła. Dziesiątki portali, często nie związanych z alkoholami, pisały o temacie powielając plotki i niezweryfikowane informacje. Efekt tego działania sprawił, że mnóstwo osób było ciekawych jak smakuje scotch whisky Lidla. Zobaczcie zresztą jak to zdarzenie wychwyciło Google Trends:

Queen Margot 8 w Google Trends

Queen Margot, królowa z niższej półki?

Jak zwykle mam też smaczki dla fanów ciekawostek. Whisky ta zawdzięcza swoje imię Małgorzacie de Valois, żonie Henryka IV Burbona, królowej Francji i Nawarry. Jej postać została rozsławiona przez powieść Aleksandra Dumasa „La Reine Margot„, która doczekała się aż sześciu ekranizacji. Powieść opisuje okoliczności wstąpienia dynastii Burbonów na tron. Biorąc pod uwagę, że dynastia pośrednio zainspirowała nazwę rodzaju whisky (nazwa „bourbon” pochodzi od hrabstwa Bourbon w Kentucky, jednak samo hrabstwo zostało nazwane po dynastii) to jest to całkiem ciekawy pomysł na nazwę dla whisky.

Queen Margot 8 YO w czarnej etykiecie

Queen Margot „black label” z czarną etykietą to 8-letnia whisky o 40% zawartości alkoholu, w cenie 49,99 za 0,7l (marzec 2022). Powiem Wam, że to wyjątkowo niska cena jak na butelkę alkoholu w tym wieku. W menu Lidla znajdziemy także Queen Margot w wersji 3-letniej „red label” z czerwoną etykietą, ta jest od niej jeszcze tańsza. Jeśli lubicie likiery to w Lidlu możemy znaleźć także likier śmietankowy Queen Margot, którego smak przypomina tanią wersję Baileys (a w wyglądzie jeszcze bardziej).

Queen Margot produkowana jest w Glasgow w Szkocji. Ciężko znaleźć w sieci jakiekolwiek informacje o destylarni, która rozlewa ten alkohol dla Lidla. Można przypuszczać, że inicjatorem stworzenia własnej blended whisky dla sieci sklepów był jej angielski oddział.

Poznaj lepiej smak whisky

Wiesz, że największą ilość aromatów i smaków ukrytych w alkoholu poznasz dzięki specjalnym kieliszkom do degustacji? Kliknij w link i dowiedz się dlaczego.
Więcej >

To jak smakuje whisky Queen Margot 8YO?

Whisky z Lidla leżakuje 8 lat w dębowych beczkach i jest filtrowana na zimno. Została stworzona przy użyciu tradycyjnych metod. Na stronie Lidla przeczytamy, że whisky ma bardziej beczkowy charakter, słodki i głęboki smak oraz aromat suszonej moreli i śliwki. Zobaczmy co moje zmysły powiedzą o zapachu i smaku Królowej.

Zapach: alkoholowy, pieprzny, wyraźnie zbożowy, owocowy (suszone jabłka), lekko słodki, cukierkowy, karmelowy, delikatnie wyczułem w niej także gorzką czekoladę.

Powiem Wam, że sam zapach jest przewidywalny w tej cenie – nie ma się do czego przyczepić, nie ma się też czym zachwycać. Trudno się tu spodziewać przeplatających się aromatów, bogactwa zapachów, różnorodności. Tego tu nie ma. Taka whisky i tak zwykle zalewana jest Coca-Colą.

Smak: jest dla mnie bardzo zbliżony do zapachu – pieprznie, zbożowo, odrobina w niej dębiny i tanin, wyraźnie alkoholowy, skórka pomarańczy, jabłka.

QM nie odrzuca i uważam, że jest to jej sukces. Jest jednak trochę ciekawsza i mniej słodka niż jej młodsza siostra – Queen Margot 3.

Finisz: szybko znikający, delikatnie alkoholowy, dębina i karmel

Ośmioletnia Queen Margot nie zawiodła, bo nie miałem co do niej dużych oczekiwań. Nie zaskoczyła też niczym nadzwyczajnym. W tej cenie, trudno będzie znaleźć coś podobnego, coś do czego będzie można porównać tą 8-letnią whisky nie tylko wydanymi pieniędzmi ale i profilem smakowym. Jeśli macie jakieś pomysły, dajcie znać w komentarzu.

Ja osobiście dorzuciłbym kilkanaście złotych i sięgnąć po czarnego Johnnie Walkera (to inny profilm zapachowo-smakowy) albo poszukał do celów porównawczych pozostałych marek własnych blended whisky na półkach Lidla albo Biedronki.

Dołącz do mojej grupy na FB

Dołącz do mojej grupy na Facebook gdzie pogaduchy o whisky nie mają końca. Tam wraz z jej społecznością, dzielimi się wiedzą, przepisami na koktajle, recenzjami alkoholi, nowinkami, itd.

KLIKNIJ W PONIŻSZY PRZYCISK.
Dołącz >

Jeśli artykuł Ci się podoba, udostępnij go swoim znajomym.

Pokaż komentarzeZamknij komentarze

Dodaj komentarz

Oceń:*